Mundial 2018. Pierwszy mecz kluczowy do awansu. Polacy bez szans?

Dawid Brilowski
21 cze, 11:31 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Polacy po meczu z Senegalem (fot. getty images)
Po porażce w inauguracyjnym spotkaniu polscy piłkarze postawili się w bardzo trudnej sytuacji. Jak pokazała historia, nieudany pierwszy mecz na mundialu potrafił skazać drużynę na porażkę. Wyjątkami od reguły byli jedynie Hiszpanie i… Turcy.

Boniek: nie jesteśmy słabsi od Kolumbii

Od 1998 roku, a zatem od pierwszego mundialu, w którym wystąpiły 32 drużyny, bardzo rzadko zdarzało się, aby reprezentacja przegrywająca swoje inauguracyjne spotkanie osiągnęła sukces w późniejszej rywalizacji. Biało-czerwoni dwukrotnie na własnej skórze mieli okazję przekonać się jak ważny jest pierwszy mecz.

Po przegranych z Koreą (0:2) w 2002 roku i z Ekwadorem (0:2) w 2006 roku, nie potrafili awansować do kolejnej fazy turnieju. Podczas ostatnich pięciu mundiali z grupy wyszło tylko siedem z 60 ekip, które przegrały swoje pierwsze spotkanie, co stanowi zaledwie 11,66 proc. takich przypadków.

Aż sześć z siedmiu wspomnianych drużyn na inaugurację notowało porażkę z późniejszym zwycięzcą grupy. Wychodząc z drugiego miejsca nie potrafiły jednak długo utrzymać się w rywalizacji. Ghana (2006), Grecja (2010), Urugwaj (2010) i Algieria (2010), które w taki sposób wywalczyły awans, odpadały już w 1/8 finału. O jedną rundę dalej w 2006 roku zdołała awansować Ukraina.

Niespodziankę sprawili natomiast Turcy. Oni jednak w 2002 roku przegrali na inaugurację nie tylko z przyszłym zwycięzcą grupy, ale… całego turnieju – Brazylijczykami. Kolejną porażkę piłkarze znad Bosforu zanotowali dopiero w półfinale i ostatecznie zdobyli brązowe medale turnieju.

Wyjątkiem od całej reguły są Hiszpanie. W 2010 roku na początku sensacyjnie przegrali 0:1 ze Szwajcarią. Później jednak pewnie ograli Chile i Honduras, dzięki czemu – przy niespodziewanych wpadkach Szwajcarów – awansowali na pierwsze miejsce, a ich pogromcy… w ogóle nie wyszli z grupy. W kolejnych spotkaniach zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego nie popełnili już więcej błędów i ostatecznie sięgnęli po mistrzostwo świata.

Statystyka ta z pewnością nie jest optymistyczna dla biało-czerwonych. Z perspektywy pierwszego spotkania nawet powtórzenie wyniku Ukrainy z 2006 roku będzie jednak bardzo dobrym wynikiem. Osiągnięcie tego, co Turcja w 2002 roku lub Hiszpania w 2010 roku byłoby natomiast spełnieniem marzeń.